REALIZACJA / WIZUALIZACJA
Pracując nad tym projektem zadałem sobie pytanie: jak wyglądałoby połączenie atmosfery nadmorskiego kurortu z historycznym gdanskiem?
Z moich analiz wyszło dość szybko, że nastrój Gdanska to cegła, stare dębowe drewno i stylowe meble. Skontrastowałem to z błękitem i lekkością stylu nadmorskiego domu. Dodałem do tego topowe światowe wzornictwo wszak Gdańsk to międzynarodowe wpływy - nie tylko Hanzeatyckie. 
Efektem finalnym jest wnętrze w gdańskim stylu współczesnym - stylu, który dopracowuję od lat w takich realizacjach jak np. Hotel Number One. Całość dopełniają obrazy Marioli Jaśko Mariusza Krawczyka. 
Od wielu lat część moich realizacji tworzę na podwórku - w Gdańsku. Dla mnie Wyspa Spichrzów to bliskie sąsiedztwo - jadę do niej przez stocznię lub wpadam na chwilę w przerwie od zajęć w ASP (uczelnia mieści się m.in w zabytkowej Wielkiej Zbrojowni). Tworząc to wnętrze pewne rzeczy wydawały mi się osobiste - jak obecność cegły, jej kolor, rozmiar, rytm. Również czarne elementy industrialne przywołują na myśl sąsiednią stocznię (z apartamentu widać jej dźwigi). Także drewno z zębem czasu odzyskane na cele tej przestrzeni jest jednoznacznym skojarzeniem z gdańską kamienicą. Natomiast chciałem dodać do tego wnętrza również lekkość morskiego sąsiedztwa stąd skonstrastowałem ciężkie, historyzujące elementy z czystym błękitem o głębokim odcieniu. 
Ta kompozycja powstała w mojej wyobraźni. W biurze realizujemy obecnie blisko czterdzieści projektów i lubię czasem jakąś realizację zarezerwować tylko dla siebie - bez udziału innych osób z pracowni. Czasem jest nawet tak że zespół pracuje nad wielkimi realizacjami po 5000m2 a ja lubię się "schować" - tak jak tutaj - na 100m2. Tak było tym razem, pomógł w tym fakt zastępstwa inwestorskiego, gdyż miałem pełną dowolność przy realizacji i całkowitą kontrolę budowy. 
To co osobiście podoba mi się w efekcie finalnym to fakt, że wnętrze jest zarazem spokojne jak i dość poważne w swoich formach. Podoba mi się także to jak stare odzyskane belki kontrastują z lekkim niebieskim deskowaniem. 
Efekt finalny jest dość zaskakujący ale z biegiem lat właśnie takie - autorskie i artystyczne wnętrza - interesują mnie coraz bardziej. Staram sie nie oglądać żadnych inspiracji w internecie, nie używam też telefonu komórkowego, mieszkam w lesie przez dużą część lasu a ten tekst piszę na hamaku. Stąd są inspiracje - z braku form, z pustki a nie z instagrama. To dość kluczowe i nieoczywiste źródło koncepcji.
Back to Top